Długi wyścigowy dzień w Sopocie
Sobotnia odsłona 27. Grand Prix Sopot-Gdynia rozpoczęła się od prawie dwugodzinnego opóźnienia pierwszego z dwóch podjazdów treningowych. Organizatorzy zawodów z Automobilklubu Orski zastali rano trasę wyścigu zalaną wodą i błotem oraz i zasypaną gałęziami. To efekt nocnej burzy, która przeszła m.in. nad Trójmiastem.