Dominacja Sebastiana Steca w 13. rundzie

Za kierowcami Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski pierwszy dzień zaciętej rywalizacji na wymagającej, 2,5-kilometrowej trasie łączącej Szczawne z Kulasznymi. Krótki i techniczny odcinek nie wybaczał bólów – najmniejsze błędy na starcie lub złe wejście w sekwencję zakrętów od razu przekreślały szanse na podium.

Głównym bohaterem sobotnich zmagań został Sebastian Stec, który zdominował trasę od przejazdów treningowych aż po finałowe podjazdy. W swoim najlepszym przejeździe osiągnął czas 1:15.932 przy średniej prędkości 119 km/h.

Łączny czas dwóch podjazdów wyścigowych Steca wyniósł 2:32.937, co zapewniło mu bezdyskusyjne zwycięstwo w sobotniej części zawodów.

Oficjalna czołówka 13. rundy GSMP Szczawne – Kulaszne:

  1. Sebastian Stec – 2:32.937 (najlepszy czas dnia: 1:15.932)
  2. Jakub Kozioł (Lamborghini Huracan)
  3. Bartłomiej Madziara – 2:35.658
  4. Roman Baran (Mitsubishi Lancer) – 2:36.417

Deszczowa loteria i walka o wicemistrzostwo Polski

Sobotnie zawody w Bieszczadach stanęły pod znakiem kapryśnej pogody. Deszcz wymusił na serwisantach błyskawiczną zmianę opon ze slicków na deszczówki tuż przed startami. Na trasie nie brakowało też problemów technicznych i błędów – Łukasz Cybulka w Renault Clio zdusił silnik na starcie, a inni kierowcy zaliczali chwilowe zatrzymania na trasie.

Niezwykle zacięcie wygląda rywalizacja o tytuł wicemistrza Polski pomiędzy Jakubem Koziołem a Romanem Baranem. W sobotę górą był Kozioł w Lamborghini Huracan, jednak Baran napędzający Mitsubishi Lancera stracił do niego niewiele i zapowiada walkę o rewanż.

Niedziela przyniesie ostateczne rozstrzygnięcia całego cyklu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Przed kierowcami decydująca, 14. runda zawodów. Pierwszy podjazd wyścigowy na trasie Szczawne – Kulaszne zaplanowano na godzinę 12:30.