Nieudane zawody Pawła Dytki w Luksemburgu
Paweł Dytko wystartował Peugeotem 208 Proto w European Hill Race z bazą w Eschdorfie, w Luksemburgu. W trakcie zawodów w samochodzie pojawiły się kłopoty techniczne, które uniemożliwiły podjęcie walki z czołówką klasy E1.
- Wróciliśmy już z zawodów w Luksemburgu - mówi Paweł Dytko. - Niestety, pod kątem sportowym mój występ w tym wyścigu był bardzo nieudany. W trakcie sobotnich treningów udało mi się wprawdzie dwukrotnie pokonać trasę sprawnym autem i wykręcić w miarę przyzwoite czasy, ale podczas niedzielnych zawodów pojawił się problem ze szczelnością układu dolotowego turbo. Przy maksymalnym doładowaniu zrzucało nam wąż zasilający i auto traciło zupełnie moc. W trakcie pokonywania jednego z zakrętów straciłem moc na tyle, że nie udało mi się gazem wyciągnąć auta z uślizgu i wykonałem piruet na trasie. Na szczęście samochód nie uległ rozbiciu.
Same zawody i ich atmosferę oceniam bardzo dobrze. Wyścigi górskie w Europie są bardzo popularne i gromadzą naprawdę dużą liczbę kibiców, tym bardziej, że na tamtejszych trasach dopuszczone są do startu bolidy przypominające Formułę 1 a ich przejazdy robią ogromne wrażenie.
Dla nas - na pocieszenie z tego dalekiego wyjazdu - pozostają dane i informacje które zebraliśmy z tych kilku przejazdów jeszcze sprawnym autem. Wiemy jak szybkie może być to auto i które elementy w jego prototypowej konstrukcji musimy ulepszyć. Dla mnie nawet takie okazjonalne starty też są dużą frajdą, bo nie mam ostatnio zbyt wielu okazji do ścigania. W takiej sytuacji każdy przejechany kilometr ciszy podwójnie.
Zagraniczny start Pawła wspierał Urząd Miasta Nysa.
Peugeota 208 Proto ze stajni Dytko Sport kibice będą mogli prawdopodobnie zobaczyć ?na żywo? podczas Wyścigu Górskiego Kamionki w Górach Sowich na Dolnym Śląsku.