Sebastian Stec triumfuje w sobotniej rundzie GSMP. Kapryśna pogoda rozdawała karty w Limanowej

Sobota podczas 17. Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz pod Ostrą dostarczyła wszystkiego, czego kibice wyścigów górskich mogli oczekiwać – szybkiej jazdy, zmieniającej się z minuty na minutę pogody oraz zaciętej walki zarówno w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski, jak i FIA European Hill Climb Championship. Ostatecznie jednak harmonogram zawodów musiał zostać skrócony, a wyniki siódmej rundy GSMP ustalono na podstawie tylko jednego podjazdu wyścigowego.

Już od pierwszych kilometrów sobotnich treningów zawodnicy musieli mierzyć się z niezwykle wymagającymi warunkami. Nocne opady sprawiły, że mimo słonecznej pogody nawierzchnia pozostawała wilgotna i bardzo zdradliwa. Nie obyło się bez przygód – trzech kierowców zaliczyło obroty, a Maciej Kornaś zakończył przejazd po wycieku oleju ze swojej Toyoty GR Yarisa. Na szczęście wszystkie incydenty zakończyły się bez poważniejszych konsekwencji.

Najlepiej z trudnymi warunkami poradził sobie Sebastian Stec, który za kierownicą Forda Fiesty uzyskał najlepszy czas pierwszego treningu. Drugie miejsce zajął Jakub Kozioł w Lamborghini Huracan Super Trofeo EVO2, a trzeci rezultat wywalczył Sebastian Matuszewski prowadzący ADR 3 Mugen.

Drugi trening rozpoczął się zgodnie z planem, jednak już po kilku minutach nad trasą pojawił się deszcz. Organizatorzy dopuścili możliwość zmiany ogumienia na deszczowe, ale pogoda ponownie zaskoczyła zawodników. Gdy końcówka stawki wyjeżdżała na trasę, wyszło słońce, a dolna część odcinka zaczęła szybko przesychać. Górna, prowadząca przez las część trasy, pozostawała jednak mokra, dlatego właściwy dobór opon okazał się kluczowy.

Po raz kolejny najszybszy okazał się Sebastian Stec. Za kierowcą Forda uplasowali się reprezentanci Grupy 3 – Michał Słaby w Škodzie Fabii R5 oraz Roman Baran w Mitsubishi Lancerze Evo.

Równolegle swoje treningi rozpoczęli również uczestnicy FIA European Hill Climb Championship. W pierwszym podjeździe treningowym najlepszy rezultat osiągnął Alexander Hin w Nova Proto NP01, który wyprzedził Josebę Iraolę Lanzagortę również w Nova Proto NP01 o 4,293 sekundy. Trzeci był Ronnie Bratschi, prowadzący Mitsubishi Lancera Evo VII RS, który jednocześnie okazał się najszybszym kierowcą samochodu z zamkniętym nadwoziem. Najszybszym z Polaków został Szymon Piękoś w Mitsubishi Lancerze Evo VIII, uzyskując rezultat lepszy od Sebastiana Steca o 3,338 sekundy.

Pierwszy podjazd wyścigowy GSMP, zaliczany jednocześnie jako drugi trening FIA EHC, ponownie odbywał się przy zmieniającej się pogodzie. Początek rywalizacji przebiegał na mokrej nawierzchni, jednak po przerwie technicznej i przejeździe pierwszej części stawki asfalt zaczął przesychać, co stworzyło znacznie lepsze warunki dla zawodników startujących z końcowymi numerami.

Nie zawiódł lider tegorocznego sezonu Sebastian Stec, który po raz kolejny był najszybszy, wykonując bardzo ważny krok w kierunku kolejnego zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Drugie miejsce wywalczył Gabriel Kubit za kierownicą Lotusa Exige KMS, natomiast trzeci był Jakub Kozioł w Lamborghini Huracan Super Trofeo EVO2, który jednocześnie zwyciężył w klasyfikacji Super RWD. Najszybszym kierowcą Grupy 3 został Roman Baran w Mitsubishi Lancerze Evo.

W drugim treningu FIA EHC doszło natomiast do zmiany na czele tabeli wyników. Joseba Iraola Lanzagorta zdołał pokonać Alexandra Hina różnicą zaledwie 0,009 sekundy, a trzecie miejsce wywalczył Czech Petr Trnka prowadzący Nova Proto NP01-2 C. Wśród reprezentantów Polski najlepszy rezultat uzyskał tym razem Karol Krupa w Škodzie Fabii CT, wyprzedzając Sebastiana Steca.

Niestety, mimo że organizatorzy robili wszystko, aby przeprowadzić także drugi podjazd wyścigowy, wydarzenia na trasie pokrzyżowały te plany. Pierwszy trening trwał blisko trzy godziny, co spowodowało znaczne opóźnienia. Ostateczny cios dla harmonogramu przyniosło dachowanie Łukasza Cybulki w Renault Clio. Choć kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń, konieczność zabezpieczenia miejsca zdarzenia i uprzątnięcia trasy sprawiła, że drugi podjazd wyścigowy został odwołany.

W efekcie oficjalne wyniki sobotniej, siódmej rundy GSMP ustalono na podstawie rezultatów pierwszego podjazdu wyścigowego. Zwycięstwo odniósł Sebastian Stec, przed Gabrielem Kubitem i Jakubem Koziołem. W klasie Super FWD najlepszy okazał się Adam Garbacz w Volkswagenie Golfie V R TDI, natomiast klasyfikację kobiet wygrała Julia Strzelichowska prowadząca Hondę Civic.

Łącznie w wynikach sobotniej rundy sklasyfikowano 88 zawodników, którzy mimo niezwykle wymagających warunków stworzyli widowisko stojące na bardzo wysokim poziomie. Wszystko wskazuje na to, że niedzielne podjazdy przyniosą kolejną dawkę emocji, a walka o zwycięstwo zarówno w GSMP, jak i FIA European Hill Climb Championship, będzie trwała do ostatnich metrów legendarnej trasy na Przełęcz pod Ostrą.