Drugi dzień 22. Wyścigu Górskiego „Prządki”: Szymon Piękoś nie do zatrzymania, emocje do samego końca
Niedziela przyniosła rozstrzygnięcia w 22. edycji Wyścigu Górskiego „Prządki”, który od lat stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń motorsportowych na Podkarpaciu. Po sobotnich zmaganiach, rozgrywanych w trudnych warunkach pogodowych, drugi dzień rywalizacji przebiegł przy znacznie lepszej aurze – słońce i lekkie zachmurzenie stworzyły idealne warunki do walki o końcowe zwycięstwo.
Zawodnicy ponownie ruszyli na liczącą 3820 metrów trasę z Korczyny do Czarnorzek, która choć znana, niezmiennie zaskakuje i wymaga pełnej koncentracji. W niedzielę kierowcy rywalizowali na suchym asfalcie, co pozwoliło im zaprezentować pełnię możliwości swoich samochodów i podnieść tempo w porównaniu do mokrej soboty.
Już od pierwszego podjazdu wyścigowego widać było, że Szymon Piękoś nie zamierza oddać prowadzenia wywalczonego dzień wcześniej. Reprezentant Automobilklubu Małopolskiego Krosno jechał pewnie, szybko i niezwykle precyzyjnie, notując kolejne najlepsze czasy dnia. Zwycięstwo w niedzielnych podjazdach przypieczętowało jego triumf w klasyfikacji generalnej całego wyścigu. Piękoś przez cały weekend prezentował znakomitą formę i po raz kolejny potwierdził, że należy do ścisłej krajowej czołówki.
Na drugim miejscu uplasował się Karol Krupa, również reprezentujący krośnieński klub. Jego tempo było bardzo wysokie, a jazda pewna i powtarzalna, jednak do pokonania Piękosia zabrakło kilku dziesiątych sekundy na podjazdach. Trzeci stopień podium wywalczył doświadczony Sebastian Matuszewski, który wykorzystał błąd Sebastiana Steca i awansował do ścisłej czołówki.
Niestety, nie wszystkim zawodnikom niedziela przyniosła satysfakcję. Sebastian Stec, który dzień wcześniej ukończył rywalizację na drugim miejscu, nie zdołał utrzymać wysokiej pozycji. Podczas jednego z podjazdów wyścigowych popełnił błąd i uderzył w szykanę, co wykluczyło go z dalszej walki o podium. Na szczęście incydent nie zakończył się poważniejszymi konsekwencjami, jednak strata punktowa była bolesna.
W rywalizacji samochodów historycznych zawody ukończyło 21 samochodów. W grupie aut HS2 wygrał Paweł Hoffman.
Grupa historyczna HS4 w ostatniej rundzie GSMP dostarczyła emocjonującego widowiska i wyrównanej walki, szczególnie o miejsca na podium. Najlepszy okazał się Piotr Jurkowski, który za kierownicą klasycznego BMW 318is nie dał rywalom szans, notując czas 4:02,027 i osiągając imponującą średnią prędkość 114 km/h. To właśnie on sięgnął po zwycięstwo, pokazując pełną kontrolę nad tylnonapędową konstrukcją.
Drugie miejsce wywalczył Jakub Zalega w swoim niezawodnym Volkswagenie Golfie GTI 16v, uzyskując czas 4:12,617 i średnią 109 km/h. Zaledze przez cały weekend towarzyszyła zacięta rywalizacja z Maksymilianem Kowalem, który również osiągnął średnią 109 km/h, a jego czas 4:13,352 dał mu trzecie miejsce na podium.
Tuż za nimi uplasował się Michał Jaglarz, również w Hondzie Civic, z rezultatem 4:13,966 i nieco niższą średnią prędkością 108 km/h. Piąte miejsce przypadło Marcinowi Chmielowi w Oplu Astra, który finiszował z czasem 4:14,439, również notując 108 km/h.
Szóte miejsce zajął Mateusz Adamski (Opel Astra) – jego wynik 4:16,722 i prędkość 107 km/h pokazują, że walka w środku stawki była równie zacięta.
Na siódmym miejscu sklasyfikowano Michała Sienkiewicza w klasycznej Astrze F GSi, który pokonał trasę w czasie 4:28,040 przy średniej 103 km/h. Stawkę zamknął Łukasz Maletz, który swoją Toyotą Starlet EP71 dojechał do mety z czasem 5:16,071, prezentując rzadko spotykaną konstrukcję i pasję do wyścigów klasyków.
Grupa HS6 podczas rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski dostarczyła pełnej stawki i bardzo dynamicznej rywalizacji. Najszybszym zawodnikiem okazał się Marcin Przybyszewski, który swoją Hondą Integrą osiągnął kapitalny czas 3:50,475, co przy średniej prędkości 119 km/h dało mu pewne zwycięstwo w klasie.
Na drugim miejscu uplasował się Janusz Jania, również za kierownicą Hondy Integra Type-R, tracąc niespełna trzy sekundy do lidera – jego czas to 3:53,109, a średnia prędkość 118 km/h. Trzecie miejsce wywalczył Arkadiusz Borczyk, pilotujący Hondę Civic VTi, który zanotował 3:54,167 i średnią 117 km/h, utrzymując bardzo mocne tempo.
Tuż za podium znalazł się Rafał Smyka w Renault Clio, z czasem 3:57,449 i prędkością 116 km/h – wynik ten potwierdza jego stabilną formę. Kolejne pozycje to bardzo zacięta walka: Adam Garbacz w Hondzie Civic EK4 Rallye (czas 4:03,427) i Sebastian Adamski w Renault Clio Sport (czas 4:03,927) jechali niemal równo, obaj osiągając średnią 113 km/h.
Siódme miejsce przypadło Jarosławowi Zawadzkiemu w Renault Megane, który finiszował z czasem 4:04,796 i prędkością 112 km/h. Dalej na mecie zameldowali się zawodnicy w mniejszych autach – Adam Gładysz w Fiacie Cinquecento (czas 4:27,549, 103 km/h) i Adrian Król w Fiacie Seicento (4:33,259, 101 km/h), pokazując, że nawet niewielkie samochody potrafią spisać się w górskiej scenerii.
Stawkę uzupełnili: Kamil Opyd w Hondzie Civic (4:40,374, 98 km/h), Grzegorz Waligóra w Volkswagenie Golfie (4:47,545, 96 km/h), oraz Martyna Księżyk w Toyocie Corolli, która dojechała do mety z czasem 4:59,773, osiągając średnią 92 km/h.
Zawody przebiegły płynnie i bez większych opóźnień, co było zasługą dobrze zorganizowanego zaplecza technicznego i sprawnie działających służb. Na trasie obecne były jednostki medyczne, zabezpieczenie techniczne oraz porządkowe, które skutecznie dbały o bezpieczeństwo zarówno uczestników, jak i kibiców licznie zgromadzonych wzdłuż trasy.
Po zakończeniu rywalizacji wszyscy przenieśli się do remizy OSP w Korczynie, gdzie odbyła się uroczysta ceremonia wręczenia nagród. Zawodnicy, którzy stanęli na podium, odebrali efektowne statuetki przygotowane specjalnie na tę okazję przez firmę EBA Sp. z o.o. Atmosfera była wyjątkowo podniosła – nie brakowało braw, gratulacji i podziękowań.
„To były dwa dni pełne emocji, adrenaliny i sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie” – podsumował dyrektor zawodów, Marcin Fiejdasz. Cieszy nas frekwencja i znakomita atmosfera. Dziękujemy zawodnikom, kibicom i wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji 22. Wyścigu Górskiego „Prządki””.
Tegoroczny Wyścig Górski „Prządki” przeszedł do historii jako wydarzenie nie tylko perfekcyjnie zorganizowane, ale też pełne sportowej walki, dramatów i radości. Już teraz wszyscy z niecierpliwością czekają na kolejną edycję tego kultowego wyścigu. Zanim to jednak nastąpi, zawodników GSMP czekają jeszcze cztery rundy sezonu 2025 – najbliższa odbędzie się w ostatni weekend czerwca w Małastowie.